Dieta wegańska. Wyzwanie dla współczesności.

Niejeden z nas zastanawiał się kiedyś nad samym pomysłem i sensownością diety wegańskiej. Od tej myśli zrodziły się nowe pytania, mianowicie, czym zastąpić produkty, których używaliśmy dotychczas, a które są pochodzenia zwierzęcego.

O ile ideę niejedzenia mięsa da się wcielić w życie w miarę szybko, to wyeliminowanie na przykład jajek, czy serów, może okazać się nie takie proste.

Poza tym, oprócz idei, że zwierzęta powinny żyć, jakie jest przełożenie weganizmu na nasze codzienne życie?

Wiele osób podkreśla, że po przejściu na dietę wegańską ich codzienność uległa całkowitej przemianie. Zaczęli inaczej postrzegać świat, stali się bardziej przyjaźni dla ludzi, mniej drażliwi. Poczuli inny wymiar komfortu życia. Jednak czy weganizm zabrania nam także noszenia wygodnych skórzanych butów czy toreb, nawet najwyższej jakości, takich jak np. buty Rieker?

Musimy sobie najpierw odpowiedzieć na pytanie, z czego i dlaczego chcę zrezygnować? Czy zależy mi na zdrowiu czy chcę ściśle kierować się daną ideą?

Sama dieta wegańska, przeprowadzana w zrównoważony sposób może przynieść wiele korzyści. Dowodem na to są choćby ultra-maratończycy, którzy ze względu na specyfikę dyscypliny, nie powinni obciążać żołądka mięsem. Do najpopularniejszych propagatorów weganizmu należy chyba Scott Jurek , który w swojej książce pt. Jedz i Biegaj szczegółowo opisał stosowane przez siebie metody żywieniowe. Podkreślił, że dbałość o codzienną dietę jest tak samo ważna jak sam trening, a raczej stanowi jego nieodzowną część.

Tu warto zauważyć, że weganizm to nie tylko warzywa i owoce. Bardzo ważną rolę odgrywają produkty zbożowe, dostarczające niezbędnych dla codziennych czynności węglowodanów, tak ważnych dla sportowców. Możemy się cieszyć zarówno wegańską pizzą, jak również wegańskim spaghetti, wegańskimi pasztetami, burgerami i wszystkim, czego dusza zapragnie.

Dodajmy także, że dieta wegańska jest przede wszystkim smaczna, a dzięki wykluczeniu dominującego smaku mięsa czy ryby, bardziej wyczuwamy walory warzyw czy ziaren. W dodatku większą uwagę przykładamy do przypraw, często sięgając po najbardziej wyszukane.

Często zdarza się, że ktoś rezygnuje z diety wegańskiej ze względu na nieumiejętność wykluczenia z jadłospisu sera, który jest przysmakiem dla wielu osób. Jego zamienniki w postaci wegańskich „serów” na bazie tłuszczu z mleka kokosowego, mimo wielu jego odmian, nie smakują tak samo, ale można się do nich przyzwyczaić, tak jak do samego mleka roślinnego, które możemy przygotować sobie sami choćby z wiórków kokosowych, migdałów czy dowolnego orzecha.

Jeszcze mniej lubiane jest tofu, nie posiadamy bowiem w Polsce, ani w Europie tradycji jedzenia tego azjatyckiego przysmaku i wiele osób nie wyobraża sobie zastąpić nim mięsa, czy sera. Mleko sojowe również cieszy się najmniejszym zainteresowaniem, jedynie tofurniki (wegańska odmiana sernika) zrobiły póki co karierę wśród wegańskich smakoszy.

Chyba tylko beza wegańska nie różni się smakiem od tradycyjnej. I choć przygotowywana z aquafaby (woda z ciecierzycy w puszce lub słoiku) nieco odrzuca zapachem podczas przygotowywania, który pod wpływem temperatury w piekarniku zanika całkowicie, pozwalając cieszyć się pysznym deserem.

Należy jednak zaznaczyć jedno, dieta wegańska jest bardzo czasochłonna. Wymaga sporo zaangażowania, żeby znaleźć odpowiednie produkty w sklepach, a jeszcze więcej, aby przyrządzić smaczne potrawy. Dlatego wielu wegan kieruje się do coraz bardziej popularnych restauracji i barów wegańskich, do których zresztą często można wejść ze swoimi pupilami, ciesząc się dłuższym życiem całego świata zwierzęcego i samego człowieka.

Leave a Comment